Międzyzdroje :
piątek, 22 lipca 2011
...
Witam wszystkich. Jestem chora, źle się czuję, trzeci dzień z rzędu pada deszcz - cudownie <3 W Międzyzdrojach na szczęście pogoda dopisała i wyjazd mogę zaliczyć do tych udanych. Od poniedziałku do czwartku nocowali u mnie w sumie Vika, Doczka, Werka, Bartek i Patryk. Wtorkowa impreza też jak najbardziej się udała. Uwielbiam kąpać się w basenie o 3.00 w nocy, eh. Całą środę, czwartek i piątek w sumie przymulałam i nie robiłam nic ciekawego. Mam nadzieję, że słońce w końcu zawita, bo to co się dzieje na dworze, to jakieś jedno wielkie nieporozumienie..
niedziela, 17 lipca 2011
last friday night
Ah, jakże cudowny weekend. Piątkowe popołudnie spędzone na urodzinowym ognisku Żwirka; wieczór spędzony z Bartkiem w kinie, na premierze ostatniej części Harrego Pottera. Ogólnie, film bardzo mi się podobał, więc polecam go wszystkim :) Potem mała impreza u Doczki i nie przespana noc. Sobota zaczęła się śniadaniem u Adiego, wyszykowaniem się i after party nad basenem u Darka. Potem spacer z Sewerynem oraz balety w Patio i Baila. Noc była zajebista, także bardzo za to dziękuję. Wróciłyśmy z Vićką około 5 rano i całą niedziele przymulałyśmy. Dzisiaj, około 8.00 rano jedziemy do Międzyzdroi z Bartkiem i Patrykiem. Mam nadzieję, że pogoda nam dopiszę, bo jakoś nie widzi mi się przesiadywanie całej nocy na plaży - w deszczu *_* A potem kolejne 3 dni, których już nie mogę się doczekać <3
Udanego tygodnia : )
poniedziałek, 11 lipca 2011
...
Blog założony głównie po to, by pokazać wam trochę niesamowitych chwil, umieszczonych na fotografiach i parę opisów z mojego życia : )
A więc, wczoraj wróciłyśmy z Włoch. Był to chyba jeden z najlepszych wyjazdów w moim życiu. Codzienna plaża, baseny, lody kokosowe, słońce, dyskoteki i wypady na tenis. Bardzo za to wszystko dziękuję i mam nadzieję, że za rok uda się nam to powtórzyć. Przyjechałyśmy do Szczecina i zawitałyśmy masakryczną pogodę, deszcz i jak na razie się zapowiada, dni spędzone w domu..
A teraz trochę zdjęć :
A więc, wczoraj wróciłyśmy z Włoch. Był to chyba jeden z najlepszych wyjazdów w moim życiu. Codzienna plaża, baseny, lody kokosowe, słońce, dyskoteki i wypady na tenis. Bardzo za to wszystko dziękuję i mam nadzieję, że za rok uda się nam to powtórzyć. Przyjechałyśmy do Szczecina i zawitałyśmy masakryczną pogodę, deszcz i jak na razie się zapowiada, dni spędzone w domu..
A teraz trochę zdjęć :
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































