środa, 31 sierpnia 2011

the end of holiday

Dzisiaj ostatni dzień wakacji, więc postanowiłam je jakoś podsumować. Ogólnie, te dwa miesiące to nowo poznani ludzie, niezapomniane miejsca i sytuacje, które zostaną w mojej głowie jeszcze przez długi, długi czas. Bardzo dziękuję Vice, za to, że mogłyśmy spędzić razem trochę czasu we Włoszech, dziękuję, że spełniły się jedne z naszych marzeń. Dziękuję dziewczyną za wyjazd do Pobierowa, w szczególności Doczce. Za wszystkie imprezy, wypady ze znajomymi, za zdjęcia, za wszystkie łzy ze śmiechu i ze smutku, za wszystkie toasty - za babski świat i przyjaźń, bardzo dziękuję. Od jutra w sumie, nie wracam do " szarej rzeczywistości ". Zamierzam zmienić bardzo dużo rzeczy w moim życiu i mam nadzieję, że wyjdzie mi to na lepsze. Jeżeli chodzi o szkołę, moje uczucia są w sumie mieszane. Z jednej strony cholernie nie mam ochoty na to, by codziennie wstawać o 6 rano i cały dzień przeżywać w biegu. Z drugiej strony, to ostatni rok w tym gimnazjum, więc będzie brakować mi pewnie atmosfery i niektórych osób [...] Dużo rzeczy bym zmieniła, jednak te wakacje dały mi na pewno wiele do zrozumienia i mam nadzieję, że trochę mnie nauczyły. A teraz 100 tysięcy moich postanowień na nowy rok szkolny, mam nadzieję, że coś z tego będzie : D

Pobierowo:






















 Dziękuję wam, że jesteście.



czwartek, 18 sierpnia 2011

BIRTHDAY PARTY

Odkładam napisanie tutaj chyba już 5 dzień z rzędu, ale jakoś wcześniej za bardzo mi się nie chciało, wybaczcie. A więc, moje urodziny były chyba najlepszymi urodzinami jakie w życiu miałam. Dostałam laptopa, na którego czekałam ponad 5 lat, królika, którego Seweryn nazwał - Pan Królik (chociaż jest to samica) i jeszcze parę innych rzeczy. Tort był pyszny, impreza jak najbardziej się udała. Odsypiałam chyba z 3 dni, trochę wychodziłam na dwór, więc w sumie nic ciekawego się nie działo. Pofarbowałam od spodu włosy na jasny blond, ale za jakiś czas zmieniam chyba na rudy/bordowy. Co o tym myślicie? Zostało jeszcze tylko 12 dni wakacji, co jest jakimś jednym wielkim nieporozumieniem. Książki i zeszyty do szkoły już mam, dni korepetycji już ustalone, tylko jak na razie zero chęci, a w tym roku postanowiłam (co prawda, jak co roku) wziąć się za naukę. W sobotę urodziny Adiego, więc znów szykuje się mała impreza. Potem zdjęcia, zakupy i bodajże we wtorek wyjazd do Pobierowa. Musimy zakończyć te wakacje jakoś porządnie, by wspominać je potem przez cały rok..
parę zdjęć z urodzin:







wtorek, 9 sierpnia 2011

:)

Witam. Własnie napisałam najdłuższą notkę w moim życiu, by nie chcący zaraz ją usunąć -.- Ogólnie, planuję pisać tu już od paru dni, ale jakoś nie koniecznie chciało mi się opisywać to, co się u mnie ostatnio dzieje. Jest różnie. Raz nie mogę przestać się śmiać, jest zajebiście, a zaraz płaczę i użalam się nad sobą godzinami. Mam nadzieję, że ogarnę się jak najszybciej, bo zaczyna się to robić trochę męczące. Jedyne na co w sumie teraz czekam, to jutrzejszy dzień i mój laptop, o którym marzę już dobre 5 lat; czwartkowy tort truskawkowy na śniadanie i sobotnie party urodzinowe, które mam nadzieję długo zapamiętam. Opisując jakoś ostatnie dni, sobotni wieczór spędziłam z Bartkiem na Głębokim i nie polecam kąpania się tam po 22.00, ponieważ woda jest strasznie zimna <grr>. Niedziele spędziłam z Viką, najpierw w mieście, później na dworze z Adim i Krystianem, na spacerze z Patrykiem i Kubą, oraz nocowaniu u mnie. W sumie, nie wiem czy mogę nazwać to nocowaniem, ponieważ nie spałyśmy całą noc, ale jak zawsze było cudownie. Cały poniedziałek przespałam, a wtorek spędziłam z przyjaciółmi i znajomymi na dworze. Postaram się pisać zdecydowanie częściej i dodawać więcej zdjęć. Oby tylko była ładna pogoda ..

zdjęcia ze skate parku: