czwartek, 18 sierpnia 2011
BIRTHDAY PARTY
Odkładam napisanie tutaj chyba już 5 dzień z rzędu, ale jakoś wcześniej za bardzo mi się nie chciało, wybaczcie. A więc, moje urodziny były chyba najlepszymi urodzinami jakie w życiu miałam. Dostałam laptopa, na którego czekałam ponad 5 lat, królika, którego Seweryn nazwał - Pan Królik (chociaż jest to samica) i jeszcze parę innych rzeczy. Tort był pyszny, impreza jak najbardziej się udała. Odsypiałam chyba z 3 dni, trochę wychodziłam na dwór, więc w sumie nic ciekawego się nie działo. Pofarbowałam od spodu włosy na jasny blond, ale za jakiś czas zmieniam chyba na rudy/bordowy. Co o tym myślicie? Zostało jeszcze tylko 12 dni wakacji, co jest jakimś jednym wielkim nieporozumieniem. Książki i zeszyty do szkoły już mam, dni korepetycji już ustalone, tylko jak na razie zero chęci, a w tym roku postanowiłam (co prawda, jak co roku) wziąć się za naukę. W sobotę urodziny Adiego, więc znów szykuje się mała impreza. Potem zdjęcia, zakupy i bodajże we wtorek wyjazd do Pobierowa. Musimy zakończyć te wakacje jakoś porządnie, by wspominać je potem przez cały rok..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ale dałem rozkmine na zdjęciu haahhaha
OdpowiedzUsuń