Witam. Własnie napisałam najdłuższą notkę w moim życiu, by nie chcący zaraz ją usunąć -.- Ogólnie, planuję pisać tu już od paru dni, ale jakoś nie koniecznie chciało mi się opisywać to, co się u mnie ostatnio dzieje. Jest różnie. Raz nie mogę przestać się śmiać, jest zajebiście, a zaraz płaczę i użalam się nad sobą godzinami. Mam nadzieję, że ogarnę się jak najszybciej, bo zaczyna się to robić trochę męczące. Jedyne na co w sumie teraz czekam, to jutrzejszy dzień i mój laptop, o którym marzę już dobre 5 lat; czwartkowy tort truskawkowy na śniadanie i sobotnie party urodzinowe, które mam nadzieję długo zapamiętam. Opisując jakoś ostatnie dni, sobotni wieczór spędziłam z Bartkiem na Głębokim i nie polecam kąpania się tam po 22.00, ponieważ woda jest strasznie zimna <grr>. Niedziele spędziłam z Viką, najpierw w mieście, później na dworze z Adim i Krystianem, na spacerze z Patrykiem i Kubą, oraz nocowaniu u mnie. W sumie, nie wiem czy mogę nazwać to nocowaniem, ponieważ nie spałyśmy całą noc, ale jak zawsze było cudownie. Cały poniedziałek przespałam, a wtorek spędziłam z przyjaciółmi i znajomymi na dworze. Postaram się pisać zdecydowanie częściej i dodawać więcej zdjęć. Oby tylko była ładna pogoda ..

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz